Klub Wyżłów – Komisja ZG ZKwP

Seter Irlandzki – typ amerykański czy angielski?

Przede wszystkim ustalmy, że słowo „typ” ma znaczenie umowne. Nie będę bowiem mówić tu o typie konkretnego psa, lecz o pewnej grupie zwierząt na tyle licznych, że stanowią znaczący procent w populacji (w tym wypadku seterów irlandzkich) zarówno w USA, jak i na Wyspach Brytyjskich. Istotne jest, że w obu tych krajach seterów irlandzkich wyhodowano dziesiątki tysięcy i zarejstrowanych jest tam kilkuset hodowców zajmujących się tą rasą od przeszło pół wieku. Mamy w czym wybierać.

Wyspy Brytyjskie
Wśród hodowców angielskich zaobserwować można pewną skłonność do hodowli w inbredzie, przez co wiele zwierząt jest ze sobą blisko spokrewnionych. Wertując stare, przedwojenne roczniki Klubu oraz Year Booki i porównując championy sprzed np. czterdziestu lat z psami spotykanymi dzisiaj, wyciągnąć można wnioski, że oprócz systematycznej eiliminacji z hodowli cech niepotycznej takich jak: szpiczaste kufy, krótkie szyje, strome, ścięte zady – tak naprawdę ich setery niewiele się zmieniały.
Słynny kennel „Wendower” prowadzony przez Julie i Petera Jamesów (z której to hodowli kilka psów tuż po wojnie sprowadzono do Polski m.im. Wendower MISTER), posłużył swoim materiałem zarodowym do powstania czołowych hodowli na całym świecie. Przed dwoma laty pojawiła się w sprzedaży książka opowiadająca historię tego kennelu pt. „Wendover Story”. Na podstawie fotografi psów np.:
– Sh. Ch. Wendower BEGGAR (1951)
– Sh. Ch. Wendover VAGA BOND (19641)
– Sh. Ch. Wendover JEEVES (1971)
można stwierdzić, że na przestrzeni prawie czterdziestu lat psy pochodzące z tej hodowli w dużej mierze zachowały swoje charakterystyczne cechy.

To samo można powiedzieć o wielu innych hodowlach irlandów z Wysp Brytyjskich, którzy nigdy nie kojarzą pomiędzy sobą różnych linii i stosują tę zasadę z żelażną konsekwencją od lat. Jeden z najbardziej znanych hodowców irlandów w Anglii, zapytany o to, czy zamierza pokryć swoją sukę aktualnym wtedy zwycięzcą rasy na Cruft’sie, stwierdził po długim namyśle, że nie przypuszcza, by to zrobił, nigdy nie próbował wprowadzenia do swojej hodowli tak innej puli genetycznej i nie chce zaryzykować pojawienia się czegoś zupełnie nieoczekiwanego wśród potomstwa. Ten pogląd potwierdziła sędziująca u nas przed dwoma laty hodowczyni, sędzia i autorka książki pt. „The Irish Setter Today” Eve Gardner prowadząca kenne „Carnbargus”. Na spotkaniu klubowym zorganizowanym z okazji I Klubowej Wystawy Wyżłów Brytyjskich, zapytana o plany hodowlane i o to, czy lubi tzw. „eksperymenty w hodowli”, powiedziała w skrócie mniej więcej tak: „lubię wiedzieć, że gdy za dwadzieścia lat lub więcej, spojrzę w oczy swoich młodych psów, to zobaczę w nich spojrzenia wszystkich swoich starych ukochanych seterów, a gdy wypuszczę je na łąkę, to w ich sylwetkach i ruchach odnajdę wszystkie te psy, które odeszły i które kiedyś cieszyły moje oczy”.

Można zaryzykować, że jest to cała filozofia hodowli angielskiej. Wiadomo, że hodowla w imbredzie niesie z sobą pewne ryzyko. Oprócz psów wybitnych, które z całą pewnością pojawią się wcześniej lub później, ma prawo urodzić się też pewna ilość psów nie nadających się do hodowli, czy wręcz wadliwych. Angielscy hodowcy zdają sobie z tego sprawę i z całą odpowiedzialnością ponoszą tego ryzyko.

Na podstawie rozmów z hodowcami, kilkuletniej obserwacji irlandów na Cruft’cie i na wystawach specjalistycznych, oraz zdjęć zamieszczonych w Year Bookach można wymienić kilka cech charakterystycznych dla pogłowia irlandów na Wyspach Brytyjskich.

Zalety:
– piękne, szlachetne głowy z ładnie wysklepionym guzem potylicznym, i dobrze zaznaczonym stopem
– nisko osadzone, niezbyt długie ucho
– doskonałej jakości szata, o dobrym, intensywnie kasztanowym pigmencie
– ciemnoorzechowe oczy o doskonale przylegających powiekach
– dobrze osadzona i noszona szyja przy wyraźnie zaznaczonym kłębie
– bardzo dobrze rozwinięty kłąb
– doskonale wykształcone przedpiersie
– bardzo dobrze ustawiona i ukątowana łopatka
– mocny, krótki grzbiet
– głęboka klatka piersiowa
– psy i suki średniej wielkości o dobrze wyrażonych cechach płci
– zrównoważona psychika
– pogodny charakter, nastawiony na współpracę z człowiekiem, dużo cech wspaniałego psa myśliwego w tym zdolnośc do stójki i sekundowania

Wady:
– braki w uzębieniu, najczęściej P1 i P3
– falująca bądź lokowana szata
– krótkie szyje ze skłonnością do podgardla
– przebudowane lub ścięte zady
– zbyt krótkie lub zbyt długie lędźwie
– dość stromo ukątowane kończyny tylne
– mało wydajny, niezbyt efektowny ruch
– bardzo miękka psychika
– psy i suki małe, drobne, o bardzo cienkiej kości

Pamięć należy jednak, że przestawiamy tu wady spotykane u przeciętnych egzemplarzy a czołowe psy pochodzące z hodowli angielskich to zwierzęta bardzo piękne w statyce i w ruchu, efektowne i silne przekazujące swoje cechy potomstwu. Dorobek hodowlany Brytyjczyków był doceniony przez wielu hodowców na świecie, szczególnie Belgów, Holendrów, Węgrów. Również Skandynawowie. Czesi i Niemcy importowali stamtąd swoje psy i tych liniach oparli całą późniejszą całą późniejszą hodowlę.

W Polsce jak dotąd nie było ani jednej suki bezpośrednio sprowadzonej z Anglii (opócz suk sprowadzonych z latach 50-tych przez płk. Nowickiego), natomiast w 1999 sprowadzony został obecniej 5 letni syn Zw. BIS Cruft’s CASPIANS INTREPIDA – Mł. Ch. Pl, Ch. Pl, Rosji, Białorusi, Litwy Shandwick TOPAZ.

W Polsce jest kilkanaście importowanych bądź wyhodowanych psów i suk, mających w swoich rodowodach czołowe angielskie linie takie jak: Bardonhill, Erinade, Orstone, Jonola i Thendara.

Psy te odnoszą duże sukcesy zarówno na wystawach i podczas prób użytkowości.

Porównanie:

Zwyc. BIS Cruft’s Sh. Ch. Caspians INTREPID

Zwyc. Nr 1 Irish Setter w USA Ch. Slaysett’s Irish Celebrity

USA


Wybitna suka amerykańska i wybitny pies amerykański

Jeśli przyjąć obiegową opinię – Amerykanie lubią sensację, eksperymentowanie, nowości i ofekciarstwo. Gwoli sprawiedliwości, są również narodem rzetelnym i kompetentnym w tym, co robią. Te cechy w połączeniu ze sobą musiały dać w amerykańskej hodowli dokładnie to, co dały, czyli ogromną podaż rasowych psów różnych ras i typów, w tym osobników zarówno bardzo złych, jak i bardzo dobrych.

Jak wspomniałam, w USA rodzi się corocznie od kilku do kilkanastu tysięcy seterów. Na wystawach klubowych organizowanych raz do roku, zgłoszonych jest zawsze od 700 do 900 sztuk seterów irlandzkich. Przy takiej ilości trudno mówić o jakimś określonym typie psa, tym bardziej, że tylko nieliczni, najwięksi hodowcy amerykańscy prowadzą politykę hodowlaną w oparciu o stare wybitne linnie, takie jak: Tirvelda, Kinvarra, Redwood czy Thenderin, które swoje pierwsze egzemplarze sprowadziły w latach 20 z Wysp Brytyjskich.

Hodowców posiadających po kilka psów jest dużo, i wielu z nich ma setery znacznie różniące się od siebie. W tej samej hodowli spotykamy zarówno psy duże, o mocnej kości z pięknymi szlachetnymi głowami, jak i egzemplarze drobne, delikatne, z głowami przypominającymi głowy chartów afgańskich.

W jeszcze innych hodowlach bazuje się na czystych importach z Wysp Brytyjskich lub krzyżuje się je dowolnie z psami amerykańskimi. Trudno więc mówić o jednym konkretnym typie.

W USA seterów irlandzkich jest generalnie więcej niż na Wyspach Brytyjskich. Ale to, że jakiś pies ma szpiczastą, wydłużoną kufę, brak przedpiersia, stromy front lub zadarty ogon, wcale nie świadczy, że te właśnie cechy są pożądane przez samych amerykańskich hodowców.

Hodowcy w USA doskonale zdają sobie sprawę z niektórych, dość często spotykanych wad u swoich psów, ale w dążeniu do uzyskania pięknego, efektownego egzemplarza nie są w hodowli do wyeliminowania.

Słynne zdanie cenionego sędziego „pies nie chodzi na głowie” może dotyczyć wielu seterów amerykańskich, które oprócz fatalnej głowy całą resztę mają i „przekazują” bardzo dobrą.

Należy zdać sobie sprawę z tego, że mówiąc o typach mamy na myśli raczej wady niż zalety psów. Czy nie jest tak, że typ amerykański to: wysokość w kłębie 70 cm. i więcej, spiczasta kufa, strome przedpiersie, stroma łopatka, wysoko noszony ogon i bujny włos, a typ angielski to nieduży wzrost, duża głowa, bardzo mocno ukątowany tył i lekko falująca szata?

Bez względu na starania hodowców i na znajomość genetyki, życie pokazuje, że zarówno w jednym jak i w drugim kraju oprócz pięknych wybitnych egzemplarzy rodzi się nijako „przy okazji” cała reszta psów mniej lub bardziej przeciętnych. Ta właśnie „w miarę poprawna” większość wpływa na nasze uogólnione pojęcie o „typie” setera angielskiego i amerykańskiego.

Różnice te jednak u czołowych egzemplarzy w obu krajach nie są wcale tak duże, jakby się zdawało i czasem tylko wytrawny sędzia jest w stanie zorientować się, czy oceniany egzemplarz to „brytyjczyk” czy „amerykan”. Dodatkowo uwypukla i podkreśla pewne różnice sposób strzyżenia, przygotowania psa i jego prezentacji na ringu, który jest również nieco inny w obu tych krajach.

Anglicy przygotowują swoje psy trymując całe ucho ręcznie, podobnie jak włosy na szyi i po bokach. Amerykanie natomiast mocno eksponują szyję, goląc ją maszynką prawie do gołej skóry, podobnie jak nasadę ucha. Z kolei na uchu pozostawiając bardzo długie włosy na wzór afgana. Włosy na tylnych kończynach Anglicy zostawiają bez większej korekty, skracają jedynie nieco ich końce od stopy do pięty, a w płaszczyźnie poziomej podcinają włosy na tyle mocno, że pies wygląda jakby był w spodniach rybaczkach. Prezentując swoje psy w statyce, angielscy hodowcy pozostawiają je w pozycji prawie naturalnej, Amerykanie zaś z pokazów psów robią „show”, wyciągając kończyny tylne i wysoko trzymając ogony prezentowanych psów.


Wybitna suka amerykańska i wybitny pies amerykański

Zalety:
– psy duże, postawne, o mocnej kości
– doskonale osadzone i noszone długie, eleganckie szyje
– bardzo dobrze ukątowane kończyny tylne
– proste mocne grzbiety
– bardzo obfita szata
– wydajny efektowny ruch, który sprawia, że pies „płynie” po ringu handlerem
– wesoły „jankeski” charakter
– stosunkowa mały procent braków w zębach oraz MO i dysplazji
– bardzo szybkie okładanie pola i ogromny temperament

Wady:
– wąska, długa charcia głowa
– brak stopu
– zbyt długie uszy
– płytka klatka piersiowa
– brak przedpiersia
– strome ustawienie łopatki
– kończyny tylne zbyt mocno ukątowane
– wysoko noszony ogon
– zbyt jasne umaszczenie i często jasne oko
– zbyt dużo puchowego, miękkiego podszerstka
– zanik cech psa myśliwskiego (brak stójki i sekundowania)
– gonienie na oko jak chart i chęć dławienia drobnych zwierząt

Wśród hodowców z wielu krajów krąży pogłoska, że przed laty, dwóch czy trzech hodowców amerykańskich w tajemnicy przed innymi „dolało” do irlanda krew kilku ras w tym charta afgańskiego. Nikt tego nie jest w stanie udowodnić, ale jest to teoria dość prawdopodobna, tym bardziej, że czasem rodzą się w USA setery z białymi bokobrodami jak u afgana, z ogonami słabo owłosionymi, za to zakręconymi do góry, oraz ze skłonnością do gonienia zwierzyny, a nie wystawiania jej. Tym niemniej mimo tych podejrzeń importy amerykańskie (mówimy o dobrych psach, a nie odsiewie hodowlanym, który zdarza się wszędzie i który można kupić za tzw. „psie pieniądze”) odnoszą sukcesy na całym świecie jako wybitne egzemplarze i czołówka ta cieszy oko sędziów i hodowców.

Psy amerykańskie zrobiły furorę m.in. w Hiszpanii, we Włoszech, w Izraelu, Skandynawi, a także Japonii i Austalii. Austryjalczycy poszli w hodowli na kompromis i już co najmniej kilkanaście lat temu zaczęli krzyżować importy z Wysp Brytyjskich z importowanymi z USA, co doprowadziło do wyhodowania wielu pięknych psów, łączących w sobie z powodzeniem cechy obu typów.

A może w takim razie jeszcze jeden typ, typ australijski?

Obojętnie jakie byśmy mieli swoje zdanie na temat, należy pamiętać jedno. Problem tkwi nie w „typie” psa, lecz w tym, czy dane zwierzę jest poprawne eksterierowo i czy nam się podoba. Bez względu na nasze upodobania, zarówno w USA jak i na Wyspach Brytyjskich są psy dobre i złe.

Bardzo mi się podobała reakcja znanego sędziego angielskiego Thery Thorna sędziującego setery irlandzkie na Wystawie Światowej w Amsterdamie. Spytany jaki „typ” seterów preferuje angielski czy amerykański: – Typ seterów ładnych!

Jego opinię potwierdziło tegoroczne sędziowanie na Cruft’sie, gdzie czołowe lokaty zajęły psy, o których moglibyśmy powiedzieć „raczej w typie amerykańskim”, a były to przecież w większości psy z czystym brytyjskim rodowodem.

W Polsce mamy sporo psów mających w sobie krew amerykańską poprzez importy.

Ch. Pl. Ramblin RED FACE VALUE „Wlerka”
Ch. USA, Ch.Pl. Regalaire STRIKE UP THE BAND „Murphy”
Ch.Pl. Quinniver’s CARDINAL SONG „Sean”
Ch.Pl, Ch.USA. Can. Regalaire LADY GUINEVERA „Jenny”

Psy te skojarzone między sobą oraz z osobnikami mającymi w sobie krew angielską (jak widać australijczycy nas nie zaskoczyli) dały w ostatnich latach kilkanaście irlandów odnoszących spektakularne sukcesy na wystawach światowych i Europejskich. Zapraszam, więc na ringi wystawowe, gdzie będziecie Państwo mogli przekonać się sami, który typ się Wam podoba.

A może po prostu psy ładne? O jakim więc „typie” mówimy?


Dwa psy w typie „angielskim”


Sh. Ch. CC BOB Cruft’s 97 Marksway Marquis i Ch. USA Zwyc. Natioal Speciality Of Irish Setter Club Of America Regalaire MUSIC MAN


Piękna głowa suki amerykańskiej i typowa głowa setera irlandzkiego w Anglii


Typowa głowa suki amerykańskiej i dwie typowe głowy seterów angielskiego typu

Jadwiga Konkiel

Leave a Comment