Klub Wyżłów – Komisja ZG ZKwP

Wystawa Klubowa Wyżłów, Brynek 17.09.2006r

W tym roku, wystawa Klubowa, została zorganizowana na terenie przepięknego Zespołu Pałacowego w Brynku ,należącego ongiś do rodu hrabiego Dones Mark ,którego potomkowie do dziś mieszkają w Monachium i niedawno obchodzili w pałacu 50 lecie ślubu. Pałac został wybudowany w 1892r i stanowi całość wraz o rozległym 36 hektarowym parkiem krajobrazowym,w którym obok ponad 700 gatunków roślin znajduje się kilkanaście kilkusetletnich dębów. Kompleks ten, jest otoczony staranną opieką Starostwa Powiatowego, a na terenie pałacu mieści się aktualnie Zespół Szkół Leśnych i Ekologicznych im.Stanisława Morawskiego.

Ten nieco przydługi wstęp, ma na celu uświadomienie Państwu ,że Wystawa Klubowa to wydarzenie szczególnej rangi! W ciągu całego sezonu wystawowego jest to największe święto hodowców i wystawców, gdyż w założeniach Klubu – powinny wziąć w niej udział i stanąć do walki o czołowe lokaty, nasze najpiękniejsze psy. Jest to również prezentacja aktualnego pogłowia, czyli nierzadko wieloletnia mrówcza praca hodowlana pasjonatów poszczególnych ras. Podczas Wystawy Klubowej powinniśmy mieć możliwość obejrzenia i porównania różnych typów zwierząt i ocenić w jakim kierunku zmierza hodowla? W praktyce rożnie z ta frekwencją bywa ,ale wierzę, że z roku na rok ranga Wystawy Klubowej będzie wzrastać ,tym bardziej, że nie istnieje już rozbicie na Klub Wyżłów Brytyjskich i Kontynentalnych . Otoczenie i atmosfera panująca podczas całego spotkania ma na to niebagatelny wpływ. Przedwystawowe, wieczorne spotkania i Zloty miłośników wyżłów, zamieszkałych w najdalszych zakątkach kraju, pozwalają nawiązać serdeczne, koleżeńskie kontakty, które później procentują chociażby większą ilością zgłoszeń na wystawach lub wspólnymi wyjazdami na prestiżowe wystawy poza granicami kraju. W tym roku, taki wieczorny festyn zorganizowali Magda z Danielem. Niestety nie udało mi się uczestniczyć w tym spotkaniu ale wiem z opowieści, że dla wielu było to niezapomniane przeżycie uwieńczone nocnymi śpiewami przy ognisku, ponoć wyśmienitym pieczonym dzikiem ,meczem siatkówki o puchar prezesa oraz pyszną zapaszystą grochówką.

Tego samego dnia, z rana organizatorzy Wystawy Klubowej postarali się również o zorganizowanie Prób Pracy Wyżłów i Psów Myśliwskich Małych Ras, które zostały rozegrane przy współudziale Okręgowej Rady Łowieckiej w Katowicach i przez myśliwych miejscowego koła łowieckiego „Młody Leśnik” W zmaganiach zakończonych przyznaniem wielu dyplomów ,wzięło udział 32 młode wyżły.

Natomiast sama Wystawa Klubowa, zgromadziła w tym roku 174 wyżły ,w tym min:26 seterów irlandzkich,19 seterów angielskich,34 wyżły weimarskie i 39 wyżłów niemieckich krótkowłosych. Sędziowali następujący sędziowie – Pan  Andrzej Brabletz – setery irlandzkie, szkockie i wyżły czeskie fouski, Pan Tadeusz Chwalny – epagneul breton, mały munsterlander, pointer, seter angielski, wyżeł niemiecki długowłosy, wyżeł niemiecki szorstkowłosy, bracco italiano i spinone italiano,Pan Adam Stasiak – wyżły weimarskie krótkowłose i wyżły węgierskie krótkowłose oraz Pan Henryk Stępka – wyżły niemieckie krótkowłose.

Pogoda była wspaniała! Lekkie powiewy wiatru szumiącego pośród stuletnich drzew, delikatny szum liści, rozległe, pięknie utrzymane trawniki, rozświetlone żółtymi główkami mleczy i bladoróżowych stokrotek, nad którymi latały ostatnie zapewne tego lata motyle – powodowały sielskie rozleniwienie, szczególnie wśród mieszczuchów dla których ten wrześniowy weekend był jedną a ostatnich możliwości spędzenia uroczego dnia na łonie przyrody.

Większość z osób towarzyszących wystawcom wykorzystała ten czas na spacery i zbieranie grzybów. Teren rozległego parku okazał się bowiem rajem dla grzybiarzy. W tym samym czasie wystawcy przeżywali emocje związane z prezentacją swoich pupili. Byli zwycięzcy i przegrani, jak zawsze! Jednak profesjonalizm sędziów i umiejętność uzasadnienia werdyktów spowodowała duże zrozumienie wśród kynologów i nie było żadnych niemiłych komentarzy, jak to czasem ma miejsce przy mniej profesjonalnej obsadzie sędziowskiej.

Ponieważ atmosfera towarzysząca wystawom (co wiem z własnego doświadczenia ,zarówno w kraju jak i za granicą),jest bardzo istotna i na długo zapada w pamięć, stosunek sędziów do wystawców i odwrotnie, ma wpływ na ilość zgłoszeń w kolejnych latach.

To cudownie i niezwykle przyjemnie wygrać i usłyszeć szczere i niewymuszone oklaski. Czasem wymowna cisza i złośliwe uśmieszki na twarzach osób otaczających ringi, potrafią (szczególnie osoby wrażliwsze ,lub młodych wystawców) skutecznie zniechęcić do następnych pokazów.

Wystawy w każdej formie ,czy to wystawy Klubowe, Specjalistyczne, Międzynarodowe czy Krajowe ,mają na celu ,oprócz bezpośredniej oceny psów, również w pewnym sensie bawić Nas i relaksować. W dzisiejszym zabieganym i nerwowym świecie, pełnym codziennej gonitwy ,złośliwości i tzw: wyścigu szczurów ,takie ogólnopolskie spotkania osób które jednoczy wspólna pasja i miłość do psów, powinny łączyć a nie dzielić!. Dlaczego jadąc na wystawę, często po paręset kilometrów ,nocą, nierzadko w trudnych warunkach – mamy trafić do grona ludzi chorych z zawiści ,gotowych do rywalizacji za wszelką cenę ,gdzie jeden na drugiego patrzy wilkiem?

Nie dajmy się zwariować! Wystawy psów, to są zaledwie niewielkie dodatki do naszego pełnego trudów życia i dobrze by było ,gdyby większość wystawców tak je właśnie odbierała. Myślę ,że w każdym z nas drzemią wielkie emocje, a sam pokaz i rywalizacja pośród równie pięknych, bądź piękniejszych konkurentów, dodatkowo te emocje wzmaga. Osobiście uważam ,że największe frustracje i złość wśród wystawców, wywołuje nie zasłużona przegrana z lepszym konkurentem lecz niekompetencja lub tendencyjność sędziego ,Mnie osobiście taka właśnie postawa najbardziej zniechęca i irytuje! Myślę jednak, że coraz częściej życie weryfikuje takie zachowania ,tym bardziej w dobie internetu, gdzie różne powystawowe uwagi odnośnie wiedzy arbitrów są przekazywane lotem błyskawicy.

Głęboko wierzę w to, że Wszyscy jesteśmy w stanie, wspólnie stworzyć atmosferę wzajemnej życzliwości i koleżeństwa. Przecież w końcu kochamy swoje psy i żadna ocena nie powinna wpływać na nasz stosunek do nich.

Grono przyjaciół już sobie w pewnym sensie dobraliśmy, wybierając te a nie inne rasy psów, rasy nie da się ukryć szlachetne, stylowe, piękne i mądre! Nie bądźmy zatem gorsi od Naszych czworonożnych przyjaciół, aby One nie musiały się wstydzić za Nas? Zatem – do zobaczenia na kolejnej Wystawie Klubowej, mam nadzieję w jak najszerszym gronie ,która odbędzie się w dniu 1.09.2007r w Czerniejewie k/Poznania.

Rocznik Klubu Wyżła 2007r

Jadwiga Konkiel

Leave a Comment